Book haul

podsumowanie sierpnia

11:19:00


W tym miesiącu przeczytałam niecałe 6 książek i mówię do siebie - Hej Maja, mogłabyś powrócić do podsumowania miesięcznego. Niestety pojawił się problem. W piątek mnie nie ma w domu, w sobotę i niedzielę na pewno nie uda mi się niczego napisać, a w poniedziałek jest szkoła. Dziś jest czwartek i mam nadzieję, że uda mi się pokazać wam wszystkie pozycje przeczytane przeze mnie.

Pierwszą książką, jaką skończyłam w sierpniu jest Dziedziczka Ognia. Nie będę się tutaj dużo rozpisywać na temat fabuły, ponieważ jest to kontynuacja Szklanego Tronu, a nie chciałabym dużo zaspojlerować osobom, które jeszcze nie przeczytały poprzednich części, a mają taki zamiar. Od razu po skończeniu, zabrałam się za czwartą i piątą cześć z serii, co daje nam już trzy książki w miesiącu.

  Zaraz po skończeniu przeze mnie Imperium Burz dowiedziałam się o Kluchatonie, w którym po krótkim zastanowieniu postanowiłam wziąć udział. Pomimo tego, że niektóre dni miałam zajęte i nie do końca przeznaczone na czytanie, udało mi się przeczytać drugą serię Sarah J. Maas, czyli Dwór Cierni i Róż oraz Dwór Mgieł i Furii. Książki będą miały swoje pięć minut na blogu, dlatego teraz nie traćmy czasu na opis. Podczas tego wyzwania czytelniczego sięgnęłam jeszcze po Alicję w krainie czarów i przeczytałam jej ok. 50 stron, połowę książki. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej na temat przebiegania Kluchatonu, możecie o tym przeczytać tutaj.

Obecnie, a jest dopiero (?) 31 sierpnia czytam Wszechświat kontra Alex Woods i osobiście ta historia urzekła mnie od pierwszej strony, a po "naukowych wstawkach" jestem nią wręcz zauroczona. Mam nadzieję, że jej recenzja rownież w niedługim czasie pojawi się na blogu.

Podczas sierpnia na mojej biblioteczce pojawiły się tylko dwie książki, czyli Dwór Mgieł i Furii oraz Imperium Burz. Jestem ogromnie szczęśliwa z tego wyniku, głównie z powodu tego, że obie te powieści zdążyłam już przeczytać.

A wy ile książek przeczytaliście w tym miesiącu?

kluchatlon 2k17

12:57:00


Cześć!
Jako, iż większość ludzików z instagrama postanowiła wziąć udział w kluchatonie, sama pomyślałam  "- dlaczego nie?"  i zadecydowałam, że pojawię się w ten tag (?) książkowy. Kluchaton powstał dzięki Marysi  i Remi i u nich możecie się dowiedzieć więcej na temat trwania maratonu. Najpierw książki, które wybrałam do przeczytania podczas tego maratonu czytelniczego.

Moje książki -

Dwór cierni i róż - 524 strony
- Alex Fierro - książka z zieloną lub różową okładką - chyba nie muszę nic tu tłumaczyć.
- Inej Ghafa - książka, której przeczytanie jest dla ciebie wyzwaniem - czytam tą książkę już po raz drugi, za pierwszym razem jakoś nie udało mi się jej skończyć.
- Thalia Grace - książka autora, do którego pałasz nieśmiertelną miłością - jak wiadomo, jestem zakochana w drugiej serii Sarah J. Maas i ta kategoria musiała być tutaj uwzględniona.

Dwór Mgieł i  Furii - 768 stron
- Syriusz Black -  książka, która jest źle oceniana - ta książka, z tego co widziałam posiada bardzo sprzeczne opinie. Według niektórych jest lepsza od pierwszej części, w ogóle inna i jej tematyka nie jest taka sama, zaś według drugich właśnie więcej akcji jest kluczowym uwielbieniem tej powieści.
- Vin - książka z silną kobiecą postacią - Morrigan jest świetnym przykładem silnej kobiecej postaci, nic dodać, nic ująć
- Gabriel Boutin - książka z bohaterem lgbtqia+ - /SPOJLER/ w 3 części dowiadujemy się, że Mor jest lesbijką, co pasuje do lgbtqia+
- Celaena Sardothien - książka z dużą ilością akcji - jak wspominałam wcześniej, druga część posiada więcej akcji, więc znowu mi podpasowało.

Alicja w krainie czarów - 53 strony 
- Dorian Gray - książka napisana pięknym językiem lub klasyk - jak wszyscy wiemy, Alicja... jest klasykiem, chyba nie muszę nic więcej dodawać.
- Neferet - książka z bohaterem tak złym, jak sama ciemność - Czerwona Królowa jest wspaniałym przykładem złego bohatera.

Podsumowanie -
W ciągu poprzedniego tygodnia zdążyłam przeczytać 1345 stron, co uważam za naprawdę dobry  wynik. Skończyłam dwie i pół książki, z czego również bardzo się cieszę, jednak ostatecznie nie udało mi się wykonać wszystkich 15 kategorii. Mam nadzieję, że wam kluchatlon poszedł o wiele lepiej i przeczytaliście więcej niż 1300 stron.

Niech książka będzie z wami, M.