★★★★★★★★★★

Kruczy cykl // Maggie Stiefvater

10:58:00



★★★★★★★★★★


  Przekonywałam się do przeczytania " Króla Kruków" od czerwca i szczerze mówiąc w tym momencie strasznie żałuję, że za pierwszym i drugim razem nie dałam tej książce szansy i kończyłam ją na 70 stronie. Żałuję przede wszystkim dlatego, że gdybym doczytała ją do końca, przepadłabym.


  Blue mieszka w domu pełnym magi i chociaż nie jest istotą magiczną, odkąd pamięta wokół niej kręci się przepowiednia. Dziewczyna zabije swojego ukochanego pocałunkiem.
  Gansey, Adam i Ronan to chłopcy z Aglionby, elitarnej szkoły. Chłopcy, od których Blue powinna trzymać się z daleka. Chłopcy, którzy wciągają ją w poszukiwania legendarnego króla Glendowera.
  W ciągu tych zdarzeń Henrietta, z pozoru zwykłe miasteczko staje się ich głównym miejscem.


  Król Kruków, Złodzieje Snów, Wiedźma z lustra i Przebudzenie Króla to powieści po które musicie sięgnąć. Nie od razu, jedna po drugiej jak zrobiłam to ja, lecz powoli, z długimi odstępami. Delektujcie się, bo ta seria na pewno zapadnie wam głęboko w pamięć.

  Kruczy Cykl to jedna z moich ulubionych książek, ponieważ opisy, bohaterowie i ich wypowiedzi są takie wspaniałe, naturalne, piękne , czy wspomniałam, jakie są wspaniałe? Kocham tę płynność  i lekkość z jaką pędzi akcja, oraz te wspaniałe teksty Ganseya. 
 Jeśli już mówiąc o  Ganseyu, to kocham go całym moim serduchem.Jest wspaniały, to jak autorka go opisuje jest miodem dla moich oczu.
 Blue jest fantastyczna, przez całą serię cały czas shipowałam ją z Ganseyem i kocham ją głównie za jej bezpośredniość. Nie przejmuje się innymi. 
 Porównując dwóch powyższych bohaterów, niestety nie lubię Ronana. Co prawda ma wspaniałe teksty, ale coś mi się w nim nie podoba. 
 O Adamie lepiej nie mówić. W pierwszej części był wspaniały, zaś w czwartej... uchh, po prostu zostawię go bez opisu, bo musiałabym zrobić recenzję ze spojlerami.

Myślę jednak, że Maggie  Stiefvater spisała się fantastycznie pisząc tą książkę i pokłony jej za to. Wykreowała wspaniałe postacie, stworzyła wspaniały świat i przedstawiła nam swoją historię. 

Niech książka będzie z wami, M


★★★★★★★★★★


  

★★★★★★★★★★

Tajemna Historia // Donna Tartt

10:22:00




★★★★★★★★★★



  Przed chwilką dosłownie skończyłam Tajemną Historię i jestem w rozsypce. Ta książka dotknęła mnie bardzo głęboko i choć - szczerze mówiąc- ostatnio nie da się mnie zaskoczyć tak, jak rok, czy dwa lata temu, to tej książce udało się to. Boże, nie wiem nawet co napisać, aby zachęcić was do przeczytania. Po prostu - przeczytajcie to i dopóki nie doczytacie do końca nie wystawiajcie tej książki oceny, bo "główny wątek został opowiedziany już w pierwszym zdaniu", bo to nie jest prawda.

  Tajemna Historia opowiada losy Richarda Papena, który od rozpoczęcia nauki w ekskluzywnym college'u czuje, że coś jest nie tak z grupką pięciu studentów i postanawia dołączyć do zajęć z filologi klasycznej. Dzięki wykładowcy, zachowującemu się troszkę ekscentrycznie i infantylnie odkrywają nowy, wręcz starożytny sposób myślenia. Tylko jak daleko mogą posunąć się bogate dzieciaki, które nie znają granic?

-------------------
  " Mieli fundusze powiernicze, pokaźne kieszonkowe, dywidendy, rozpieszczające ich babcie, dobrze ustosunkowanych wujków, kochające rodziny. Studia były dla nich jedynie swoistym przystankiem. Ale dla mnie były ważną szansą, jedyną szansą. "
---cytat----------

  Tą książkę po prostu trzeba przeczytać! W swej jak się z początku wydaje) prostocie opowieści tak na prawdę mieści się mnóstwo tajemnic, z których nawet nie zdajemy sobie sprawy. Styl autorki przypadł mi do gustu już od pierwszej strony, zaś akcja nie pędziła, lecz płynęła wręcz idealnym dla mnie tempem. Kocham tę książkę przede wszystkim za świat, który wykreowała autorka, bo pomimo tego, że wiemy jak on wygląda to wspaniale czytać o czymś takim. I pomimo tego, że bardzo się na nią nastawiłam, to Tajemna Historia spełniła moje najśmielsze oczekiwania, aczkolwiek (szczerze mówiąc) spodziewałam się czegoś innego. Zakończenie rozwala totalnie i za to muszę oddać Donnie Tartt pokłony, ale najbardziej spodobał mi się kontakt, jak sama nawiązałam z bohaterami książki. Polecam.

                                                                             Trzymajcie się i dużo czytajcie, Maja.

★★★★★★★★★★

Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender - Leslye Walton

11:40:00


★★★★★★★★★★


Cześć!
   Dziś mam dla was wspaniałą książkę, za którą szaleje cała blogosfera.

" Zbliża się magiczna noc przesilenia letniego.. 
Noc, w której niebo się otworzy, a powietrze wypełnią deszcz i pióra. 
Ava urodziła się ze skrzydłami. Pragnie poznać prawdę, odnaleźć odpowiedzi na pytania dotyczące jej pochodzenia. Niezwykłe wypadki, cudowne zdarzenia, dziwne zbiegi okoliczności i baśniowe rozterki zaprowadzą ją tam, gdzie nie spodziewała się dotrzeć. Kawałek po kawałku odsłania pełną boleści i trosk historię rodziny Roux. Ava Lavender może być pierwszą, która uniknie zguby i ucieknie obojętności. Czy uda jej się odnaleźć prawdzibwą miłość?
Dramat Avy rozpoczyna się, kiedy wielce pobożny Nathaniel Sorrows bierze ją za anioła, a jego obsesja na punkcie dziewczyny rośnie... "

   Czuliście kiedyś coś podobnego do euforii po dobrym zakończeniu książki, a jednocześnie smutek, spowodowany zakończeniem powieści, który zamyka wszelkie wątki rozpoczęte? Ja tak, a po raz kolejny  poczułam to uczucie czytając tę historię.

 Ava ma skrzydła. W dzień jej urodzenia wywołała więcej szumu niż piątka bliźniaków. Wszyscy myślą, że mieć skrzydła znaczy być lepszym. Nie jest to prawdą, a przykład na ten temat może
pokazać główna bohaterka, Ava, którą poznajemy dopiero po długiej opowieści jej rodziny. Po przeczytaniu mogę śmiało powiedzieć - rodzina ta nie była normalna nawet za czasów jej babki,  Emilienne Roux, bardzo dziwnej kobiety, z niesamowitą historią, taką, jakiej jeszcze nigdy nie
słyszeliście. Roux nie miała szczęścia w miłości, tak samo jak jej jedyna córka, Viviane, matka Avy i jej brata.

----------------------------------
"A ja - ja urodziłam się ze skrzydłami, jako odmieniec, który nie miał prawa liczyć na coś tak majestatycznego jak miłość."---cytat---------------------------

 Lubię tę powieść głównie za przeplatanie fantastyki z prawdziwymi sytuacjami, chociaż w tej książce więcej występuje tego pierwszego. Myślałam, że po przeczytaniu " Wieku Cudów" nic mnie
nie zaskoczy. Cóż, myliłam się. Książka ta była świetna, a wplatanie niemożliwych momentów nadało  jej uroków,  nie mówiąc o okładce, która jest świetna!

--------------

Postanowiłam wprowadzić punktację gwiazdkową.

★★★★★★★★★★


                                                                                                      3majcie się, M.