Plagiat, czy tylko inspiracja? /Czerwona Królowa - Victoria Aveyard/

12:44:00




Cześć!
 Przyznaje się, i z ręką na sercu mogę powiedzieć - Czerwona królowa nie jest taka zła, jaka się wydaje.

 Co prawda może momentami przynudzać, główna bohaterka irytować, możemy się spodziewać końca ale coś jednak w tej powieści jest.  Ale warto, chociażby dla tej pięknej okładki. 


--------------------------------------------------------------------------
   "Słowa mogą kłamać ."
---cytat-----------------------------------------------------------------   


                                     Czy to plagiat?


   Co prawda Pani Aveyard ściśle inspirowała się innymi powieściami.
Wydaje mi się jednak, że nie jest to "plagiat".

 Mało oryginalne?

   Może, ale od czasu do czasu człowiek potrzebuje przeczytać taką książkę.
Victoria Aveyard stworzyła własny świat, choć może i on był wzorowany na innej historii.
Tego nie wiem, bo w głowie autorki nigdy nie byłam.


-----------------------------------------------------------------------------
  "Każdy może zdradzić każdego."
---cytat--------------------------------------------------------------------



                                             Opis.

     Mare Molly Barrow to zwykła obywatelka Palów - miasta rybaków i zwykłych ludzi w ogromnym państwie zwanym Lakelandią.
  W tych czasach najważniejszy jest kolor krwi.
Jeśli masz czerwoną - jesteś traktowany jak niewolnik, nie masz prawa głosu, kiedy jednak twój kolor krwi jest srebrny jesteś bogaty, żyjesz koło rodziny królewskiej, a twój ród jest czczony, posiadasz też niesamowite umiejętności.
  Dodatkowo od stuleci trwa wojna, w której ginie mnóstwo młodych czerwonych.
Jeśli spodobały się tobie serie "Niezgodna", "Rywalki" i "Igrzyska Śmierci", to ta książka jest dla ciebie.


                                                       Recenzja.


    Seria ta jest strasznie młodzieżowa, co trzeba przyznać, ale można naprawdę wkręcić się w cały ten świat wojny, intryg, podziału i niesprawiedliwej władzy - bo o tym tak naprawdę chodzi w tej pozycji.
 Nie jest to książka na głębsze przemyślenia jak " Światło, którego nie widać" (ta pozycja czeka na recenzję) czy choćby " Cud chłopak ", ale gdy takie " trudniejsze" powieści nie będą nam już wchodzić do głowy, albo się nam znudzą można sięgnąć po taką lekką, młodzieżówkę (na takie kace książkowe polecam też obyczajówki).
 W całej książce dzieje się jednocześnie dużo i  mało, trochę wszystkiego.
Końcówka jednak naprawiła moją recenzję o tej książce, i przewróciła moje końcowe wrażenia o 180 stopni.
  Teraz mam tylko szczerą nadzieję na to, że irytująca główna bohaterka to umyślny zabieg autorki na postaci.
 Jak to mówią, nadzieja umiera ostatnia.

--------------------------------------------------------------------------
   "Stwarzanie nadziei, gdy w rzeczywistości jej nie ma, to okrucieństwo. Fałszywa wiara wywołuje rozczarowanie, ból i wściekłość, przez co niełatwe sprawy stają się jeszcze trudniejsze."---cytat-----------------------------------------------------------------

                                                                                                   
                                                                                                               Pa, M.

                                                  







You Might Also Like

2 komentarze

  1. Chyba nie dla mnie, chociaż może... kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście sama nawet nie wiem czy polecić, a może bardziej odradzić. Ale warto, może z samego względu na okładkę 👌🏻

      Usuń