dwór mgieł i furii
12:26:00
★★★★★★★★★☆
Po finale, który za prezentowała Maas w Imperium burz, wiedziałam, że muszę sięgnąć po drugą część, widziałam, że się nie zawiodę i wiedziałam że będzie epicko.
"Feyra uratowała świat, a jej szczęśliwe zakończenie właśnie się rozpoczęło. Tylko, czy do końca szczęśliwe, jeśli Tamlin zachowuje się conajmniej zaborczo, a tajemniczy Rhysand jeszcze nie upomniał się o jej część umowy".
Według mnie, druga część wyszła Sarze J. Maas O wiele lepiej. Więcej akcji, więcej bohaterów drugoplanowych i - to co lubimy najbardziej - shipów! Oczywiście, jak na Sarah przystało, zakończenie biorę wszystko na głowę, co nie znaczy, że go nie przewidziałam. Co do wspomnianych wcześniej bohaterów drugoplanowych, autorka rozwinęła ten "wątek", jeśli można to tak nazwać, że wszystko na nowo widać w bardzo dobrym świetle. Nie mamy już do czynienia z "kartonowością" niektórych postaci z pierwszej części, więc wielki plus. Również nowe miejsca w powieści były wspaniale dobrane a akcja ciągle nabierała tępa. Jedynym większym minusem jest sama Feyra, ale i tutaj widać specjalny zabieg na postać wykonany przez autorkę.
Mam nadzieję , że w ACOWAR Sarah w takim samym stopniu skupia się na akcji i rozwoju bohaterów jak w tej części, bo to wychodzi jej najlepiej.
★★★★★★★★★☆
P.S. Specjalne pozdrowienia dla Mai, która i tak to czyta, pomimo tego, że nie skończyła jeszcze Dziedziczki Ognia, nie mówiąc już o Dworu cierni i róż oraz tak dużej ilości spoilerów, które jej nie przeszkadzają.
b e s o s.
P.S.S. Wiem, że zdjęcie z początku nie pasuje do tytułu, ale nie chce mi się robić go teraz i tak zwanie na szybko, więc musicie zadowolić się Percy'm i Buszującym w zbożu.

0 komentarze