Naznaczeni Śmiercią // Veronica Roth
07:08:00★★★★★★☆☆☆☆
Cześć wszystkim! Jako, że ostatnio, w ogóle przez przypadek w oczy rzuciła mi się nowa powieść Veronici Roth to - pomimo tego, że nie przeczytałam Niezgodnej - postanowiłam zabrać się za pierwszą cześć jej , poprawcie mnie, jeśli sie mylę, nowej trylogii. Zapraszam!W odległej galaktyce dwa państwa mieszkające na tej samej planecie, toczą zacięty bój o władzę nad całym globem.
Z jednej perspektywy poznajemy Akosa.
Syna farmera, który wraz z bratem zostaje porwany. Od teraz ma służyć Cyrze.
Cyra jest bezwględną kobietą, siostrą króla, który nie dba o swoje królestwo, stawiając swoje potrzeby na pierwszym miejscu.
Kiedy do pałacu przyjeżdża jej nowy sługa, zaczyna roztapiać swoją brutalność.
Zacznijmy od początku. Przyznaję, bez bicia przyznaję, że pomimo dwuosobowej narracji książka nie została brutalnie zepsuta, jak to niestety często bywa.
Bądźmy szczery - książka was nie przekonała. Mnie też de facto nie przekonuje, nawet do dzisiaj, choć skończyłam tą powieść.
Niestety oceny Naznaczonych Śmiercią są różne, a ja do końca nie wiem, czy ta książka mi się podobała, czy wręcz przedziwnie. Ale powoli!
Co prawda trafiłam na nową powieść Roth dość niespodziewanie, bo nigdy bym nie zamówiła jej na jakimś dyskoncie książkowym, ale to akurat dobrze.
Jako, że sam romans miedzy głównymi bohaterami nie rzuca się tak bardzo w oczy, to da się to przeczytać, jednak z drugiej strony, Cyra jest bardzo niezdecydowana w związku z Akosem, chociaż, co muszę jej przyznać zachowywała się bardzo odpowiedzialnie, pomimo swoich uczuć.
Faktem jest, że kocham Akosa, i gdyby nie mróz panujący na jego części planety, to z chęcią bym z nim zamieszkała.
Dlaczego więc tylko 3/5 gwiazdki na goodreads?
Bo według mnie Roth nie wysiliła się jakoś specjalnie, żeby stworzyć ten świat.
Może też z powodu połowy gwiazdek, moja recenzja jest tu jakoś specjalnie zbędna i zagmatwana, ale co ja poradzę.
Jeśli ktoś czytał, to może się spodziewać, że napomknę o końcówce książki i tym wyznaniu, ale nie.
Postanowiłam sobie, że nie będę się na ten temat wypowiadać, bo pomimo wszystkiego zorientowałam się, że będzie jakieś WIELKIE ŁAŁ na końcu.
Dla mnie nie było.

2 komentarze
Nie czytałam tej książki. Dowiedziałam się o niej w dniu jej premiery i mimo tego, że polubiłam "Niezgodną" to nie mam większej chęci do przeczytania jej. Może kiedyś przypadkowo wpadnie w moje ręce. :)
OdpowiedzUsuńClaudia_books
Jeśli wpadnie w twoje ręce i już ją przeczytasz, to daj znać jak się tobie podobała 😉
Usuń