Post o niczym #1

12:33:00



Co robię kiedy nie robię nic?

   Można by pomyśleć, że nie piszę, bo jestem zajęta nauką, ale to byłoby perfidne kłamstwo prosto w ekran telefonu.
Nie, jestem zwyczajnie człowiekiem leniwym ( bo komu chociaż raz nie chciało się czegoś zrobić, niech pierwszy rzuci kamień) który czasami, zamiast czytać kolejną książkę, pisać kolejną recenzję, oglądać seriale, a nawet robić zdjęcia na instagrama, co osobiście kocham, woli zwyczajnie położyć się, popatrzeć w sufit i pomyśleć nad sensem życia. Mam wrażenie, że marzyciele są spychani na taki niewidzialny margines, bo świat pędzi, to też musisz pędzić. Nie ma czasu na zastanowienie, nie ma czasu na zawrócenie, popatrzenie się na dwustuletnie drzewo, nie ma czasu, żeby pomyśleć.

   Zauważyłam, że mnóstwo wręcz osób interesuje najbardziej liczba tak zwanych polubień pod zdjęciami oraz osobami obserwującymi.
  Według mnie to błąd. Bo, ale szczerze, nie ma sensu przejmować się ilością obserwujących i czytających, gdy robisz coś dobrze, to robisz to, żeby zadowolić siebie, a nie inne osoby z internetu, których kiedyś, bo kiedyś, ale być może zainteresuje twój blog lub jakieś twórcze konto społecznościowe. Jasne, zawsze miło pogawędzić z kimś, kto ma podobne zdanie na temat jakiegoś utworu literackiego bądź serialu, albo wręcz z osobą z odmiennym zdaniem, ale według mnie nie można się zatracić w tak zwanym szale lajków, postów i aplikacji, które to powodują.
 Zawsze następnego dnia może nas nie być. I na zakończenie moich zapewne bezsensownych słów, pamiętajcie, lepiej mniej, ale z sensem, niż więcej, ale bez niego. Poświęcajmy czas ludziom, bo wszystko co mamy, jest dla nas.


xxx


 Szczerze mówiąc, powyższy post powstał z natchnienia, głównie do osób, które przejmują się lajkami i obserwatorami.
 Poświęciłam na niego góra 10 minut, i nie wiem nawet, czy tego typu " głębsze" posty, zamiast kolejnego haula i podsumowania wam pasują.


Niech książka będzie z wami, M.

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Wolałabym mieć 5 obserwujących którzy naprawdę lubiliby to co robię niż 500 których obchodzilaby moja praca Nie wiem dlaczego ale tak bardzo cieszy mnie choć jeden komentarz pod postem który pokazuje że ktoś naprawdę go przeczytał i Przemyslal to co pisze. Nie cierpię za to komentarzy typu
    Bardzo fajny post. Zapraszam do mnie
    Tęczowakuleczka123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dlatego ja zawsze bardziej cenie komentarze niż polubienia, gdy ktoś komentuje coś twojego, to znaczy się nad tym zatrzymał i poświecił chwilę swojego czasu dla ciebie.

    oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń